Wypadek samochodowy w UK, drobna stłuczka - duży problem?

Posiadanie samochodu wiąże się z tym, że prędzej czy później albo my w kogoś wjedziemy, albo ktoś w nas, wgniecenie, zarysowanie, zbita lampa no i mamy problem. Czy wiecie co zrobić kiedy znajdziemy się w takiej sytuacji?
Samochód to ogromna wygoda, niektórzy używają go tylko na wyjazdy weekendowe inni dojeżdżają codziennie do pracy, wielu wcześniej czy później będzie miało kolizje z innym użytkownikiem drogi, szczególnie jeśli jeździmy autem codziennie, wówczas prawdopodobieństwo solidnie wzrasta. Chyba najpopularniejszy rodzaj kolizji to drobna stłuczka/wgniecenie/otarcie, tych jest bardzo dużo i dzieją się w najmniej oczekiwanym momencie. Czy wiecie jak się zachować w takiej sytuacji jakie kroki podjąć i na co uważać?

W tym artykule koncentruje się wyłącznie na drobnych stłuczkach, które są najczęstszymi kolizjami drogowymi.

Non-fault accident - wypadek nie z naszej winy


W przypadku drobnych kolizji nie ma potrzeby wzywania policji, pierwsze co należy zrobić to zatrzymać pojazd, ocenić szkody i zebrać dowody czyli wyciągamy telefon i robimy zdjęcia lub kręcimy video. Dobrze jest uchwycić na zdjęciu również kierowce, tak aby nie było później wątpliwości kto kierował. Koniecznie spisujemy tablice rejestracyjną kierowcy, który w nas uderzył to w gruncie rzeczy jedyne co potrzebujemy aby rozpocząć "claim" z ubezpieczycielem, jednak dobrze jest wziąć imię i nazwisko kierowcy oraz numer telefonu, tak samo my powinniśmy zostawić swoje dane, choć jeśli wina jest ewidentnie nie nasza nie ma takiej konieczności.

Jeśli kierowca, który spowodował kolizję przyzna się do winy, wówczas powinien zadzwonić do swojego ubezpieczyciela wyjaśnić co się stało i podać dane poszkodowanej osoby. Ubezpieczyciel kontaktuje się z poszkodowanym i oferuje naprawę samochodu (tutaj również istnieje możliwość wyboru dowolnego garażu), samochód zastępczy lub pokrycie kosztów za transport podczas gdy pojazd jest w naprawie. Pokryje również koszt leczenia (odszkodowanie) w przypadku obrażeń ciała, najczęstsze to "whiplash" czyli uszkodzenie odcinka szyjnego kręgosłupa. Nie tracimy również "no claim bonus", czyli zniżki za jazdę bezwypadkową. Jeśli zdecydujemy się na tą opcję, w dalszym ciągu jesteśmy zobowiązani skontaktować się z naszym ubezpieczycielem i zgłosić kolizję, bez wypłaty odszkodowania "no claim".

Ofertę taką oczywiście możemy odrzucić, skontaktować się z własnym ubezpieczycielem i pozwolić jemu zająć się sprawą, jednak wówczas koszta wzrastają, ponieważ dochodzą pośrednicy, co nie powinno nas interesować, ale przykładowo samochód zastępczy "courtesy car" od firmy trzeciej jest wynajmowany "on credit" i to my podpisujemy dokument, w którym oświadczamy, że jesteśmy odpowiedzialni za pokrycie kosztów jeśli firmie ubezpieczającej nie uda się odzyskać pieniędzy od kierowcy winnego wypadku "at fault". Firmy wypożyczające mogą zaoferować samochód zastępczy wyższej klasy, którego koszt wynajęcia jest dużo większy, a nieświadoma osoba skorzysta z takiej okazji będąc przekonanym, że nic za to nie zapłaci, niestety ale to może skończyć się sprawą w sądzie, dodatkowymi kosztami oraz niepotrzebnym stresem.
Inna opcja jeśli chodzi o samochód zastępczy to wypożyczenie go z garażu, w którym naprawiamy auto, jeśli potrzebujemy własny transport, warto zapytać na jakich warunkach mogą je nam udostępnić, może okazać się to tańsza i bezpieczniejsza opcja niż "car credit hire".

Pamiętajmy, że według prawa mamy obowiązek dokonywać takich wyborów, aby koszt przywrócenia wszystkiego co uległo uszkodzeniu do stanu z przed wypadku był w granicach rozsądku, po angielsku nazywa się to "loss mitigation".

At-fault accident - wypadek z naszej winy


Tutaj podobnie jak wyżej, jeśli to my spowodowaliśmy kolizję, to również zbieramy dowody, robimy zdjęcia, etc Jeśli wjechaliśmy komuś w tył to nie ma wątpliwości, że jesteśmy sprawcami kolizji, więc najlepiej zadzwonić do ubezpieczyciela i powiedzieć co się wydarzyło, podać dane poszkodowanego kierowcy, w tym wypadku to wszystko co możemy zrobić, oczywiście koszt naszego ubezpieczenia znacząco wzrośnie.

Co robimy kiedy nie można ustalić winnego?


W przypadku kiedy ciężko określić winowajcę, osoby nie chcą współpracować, kłamią aby uniknąć odpowiedzialności, wówczas sprawę do rozstrzygnięcia pozostawiamy firmom ubezpieczeniowym, oczywiście dostarczamy zebrane dowody, kontakt do świadków. Tutaj zamontowana kamera samochodowa, może okazać się bardzo pomocna. Firmy ubezpieczeniowe również mają aplikacje na telefon, które mogą zastąpić kamerę, jeśli ktoś chce uniknąć kosztów związanych z jej zakupem.

Są również przypadki, kiedy nie można jednoznacznie określić winnego wypadku, orzeka się wówczas wspólną winę kierowców.

Uszkodzenie pojazdu zaparkowanego


W przypadku jeśli ktoś uderzył w nasz zaparkowany pojazd i uciekł nie zostawiając kontaktu, nie mamy świadków ani nagrania CCTV, najlepszą opcją może okazać się nie zgłaszanie tego nikomu i naprawa na własną rękę, choć możemy naprawić auto z ubezpieczenia, zostanie to potraktowane jako "at fault", czyli z naszej winy, tracimy wówczas NCD (no claim discount), a koszt ubezpieczenia pójdzie w górę. Z perspektywy czasu będzie nas to kosztowało więcej niż naprawa w pobliskim garażu. Podobnie postępujemy, kiedy sami uszkodziliśmy auto, na przykład uderzając w jakąś przeszkodę.

Pamiętajmy, że każde zgłoszenie szkody do firmy ubezpieczeniowej zostaje zarejestrowane w bazie danych i wówczas przy odnowieniu polisy, niestety wielu ubezpieczycieli nie dostaniemy najlepszej oferty nawet jeśli nie byliśmy winni kolizji, ponieważ według statystyk jeśli braliśmy udział w kolizji to prawdopodobieństwo, że przydarzy nam się to ponownie znacząco wzrasta.

No comments

Powered by Blogger.